#skratoprzepisy

Rozpustny jesienny makaron w wersji light

Makaron to szczęście. Chyba sobie to kiedyś wytatuuje. Mogłabym jeść codziennie. Każdy – pszenny, orkiszowy, ryżowy, z cieciorki. To dla mnie kwintesencja #comfortfood. Dla sportowca makaron to idealne źródło węglowodanów. A taki zwykły, pszenny, przed czy po treningu wchodzi jak złoto. Skrzat potwierdza.

IMG_5649

No a skoro mamy jesień, to wypadałoby wykorzystać jakieś jesienne dodatki. Dynię miałam upieczoną, a ochotę miałam na kremowy grzybowy sos. I tak kombinowałam co by tu wybrać, aż wpadłam do Marty z Jadłonomii, a tam… makaron z dynią i grzybami! Ha! Oczywiście zrobiłam go po swojemu i niezbyt wegańsko. Ale smak… o mamo, powiem Wam, że nawet mąż wylizał miskę, a on  nie ma takiego związku z jedzeniem jak ja 🙂

Przepis na dwie spore porcje:

  • 250 g makaronu tagliatelle albo pappardelle
  • upieczona dynia (tyle ile chcecie)
  • szalotka
  • łyżka oliwy
  • chlust białego wina
  • chlust mleka lub śmietanki
  • 2 łyżki zimnego masła
  • garść suszonych grzybów (albo świeżych, w sumie sezon jest)
  • ząbek czosnku
  • posiekana natka pietruszki
  • starty parmezan albo inny twardy ser (ilość dowolna)
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku
  • podprażone na suchej patelni orzechy laskowe (ilość wg uznania i tego jak bardzo liczycie kalorie)
  • w wersji wypasionej: boczek albo dojrzewająca szynka

Jeśli korzystacie z suszonych grzybów, namoczcie je wcześniej w niedużej ilości wody. Dynię obierzcie ze skóry (chyba, że macie odmianę hokkaido, to nie musicie, skórka jest cienka, jadalna i będzie miękka po upieczeniu), pokrójcie na kawałki, posmarujcie lekko oliwą i upieczcie w piekarniku w temperaturze ok. 200 stopni do czasu lekkiego skarmelizowania.

Na oliwie podsmażcie posiekaną szalotkę i dodajcie odsączone grzyby. Chwilę smażcie, po czym zalejcie to winem, a jak odparuje to wodą z moczenia grzybów. Dodajcie przeciśnięty przez praskę czosnek i duście do czasu zredukowania płynu przynajmniej o połowę.

W tym czasie zagotujcie wodę na makaron i ugotujcie go wg przepisu na opakowaniu. 

Do zredukowanego sosu dolejcie trochę mleka a w wypasionej wersji słodką śmietankę. Doprawcie solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Wyłączcie gaz i dodajcie zimne masło. 

Ugotowany makaron połączcie z sosem, dodajcie upieczoną dynię, posypcie to natką pietruszki, parmezanem i orzechami. Zjadajcie póki ciepłe.

#skrzatradzi Jeśli jesteście w opcji VEGAN: pomijacie masło, śmietankę zastępujecie sojową albo taką ze słonecznika (tutaj o niej pisałam), a parmezan niech poudają płatki drożdżowe. Jeśli ma być na bogato, dodajecie podsmażony na chrupko boczek albo dojrzewającą szynkę. Jeśli liczycie bardzo mocno kalorie, pomijacie masło i mocno oszczędnie postępujecie z parmezanem i orzechami.