#skrzatpoleca,  bieganie

Skrzaci domek na plecach, czyli test kamizelki CamelBak Women’s Ultra Pro Vest

Jakiś czas temu dostałam od marki Camelbak, a właściwie od ich polskiego dystrybutora w Polsce do testów kamizelkę WOMEN’S ULTRA PRO VEST. Z recenzją trochę zwlekałam, bo jak wiecie, nie biegam ostatnio imponująco dużo w górach, Dobra, bądźmy szczerzy, nie biegam nawet połowy tego, co w zeszłym roku. Ale na kilkunastu bieganiach ze mną była, kilka patentów przetestowałam, pooglądałam ją wzdłuż i wszerz, wyprałam nawet dwa razy, wysuszyłam w suszarce automatycznej, wypchałam po brzegi i jestem gotowa na podzielenie się spostrzeżeniami.

Skrojona na miarę kobiecych potrzeb

I nie, nie mam na myśli schowków na szminki (chociaż i taka kieszonka idealnie pod pomadkę ochronną czy krople do oczu się znalazła). Nowa kamizelka Ultra Pro Vest to produkt stworzony i specjalnie dopasowany pod damskie potrzeby. Posiada anatomicznie ułożone ramiona oraz cztery dostępne rozmiary. I tu od razu wam powiem, że jak macie długi korpus czy większy biust, to bierzcie rozmiar większy. Ja mam krótki. Cała jestem krótka i w męskich albo unisex modelach Camelbak czy innych firm zwyczajnie opiera mi się kamizelka na kościach biodrowych często. W tym przypadku leży idealnie tam, gdzie leżeć powinna. I like it. Nie wypowiem się, jak z wygodą noszenia przy obfitym biuście, bo jak rozdawali, to stałam w zdecydowanie innej kolejce i nie do końca wiem jakiej w sumie, no ale się nie załapałam. Dla mnie jest bardzo wygodna i nie obtarła mnie nigdzie nawet podczas upału czy biegu w koszulce na ramiączkach. A mnie potrafi obetrzeć wszystko i wszędzie. Jestem ciekawa czy podczas kilkunastu godzin biegu byłoby tak samo, ale jak się kiedyś przekonam, edytuję materiał i na pewno Wam o tym napiszę. Kolejnym plusem tego dopasowania pod kobiecą anatomię jest to, że kamizelka się nie porusza podczas aktywności, “nie skacze”. Część materiału, z którego ją wykonano to dość rozciągliwy i przewiewny materiał. Po dobrym dopasowaniu ja jej nie czuję wcale na sobie podczas noszenia. Plus też za kolorystykę, chociaż czekajcie, nie ma różowej, to powinien być minus. Ale tak na poważnie – mnie się po prostu podoba, bo nie jest czarna 😉

Z technicznego punktu widzenia

Do konstrukcji WOMEN’S ULTRA PRO VEST wykorzystane zostały ultra lekkie materiały. Kamizelka w najmniejszym rozmiarze waży tylko 150 g! W tylnym panelu kamizelki oraz na jej szelkach zastosowano technologię 3D VENT MESH, zapewniającą wielokierunkowy przepływ powietrza, przez co poprawia się jej oddychalność oraz zapewnia lepszą amortyzację. Dwa regulowane, elastyczne pasy piersiowe pozwalają na perfekcyjne dopasowanie kamizelki do ciała. Umieszczone na szelkach oraz w przednim panelu odblaski znacząco zwiększają bezpieczeństwo na trasie. Dodatkowo na jednej z szelek znajduje się gwizdek. Tylny panel kamizelki posiada jedną, duża kieszeń oraz dwa elastyczne troki na kije trekkingowe. Po bokach kamizelki producent umieścił elastyczne kieszenie, do których mamy dostęp w czasie biegu. Na przodzie kamizelki znajdują się podwójne miejsca na flaski (jedne ze ściągaczem, ulokowane poniżej), a także drugie z elastyczną kieszenią, ulokowane wyżej – dzięki temu można wybrać poziom rozmieszczenia bidonów. Dodatkowo po prawej stronie znajdziemy dodatkową kieszonkę na akcesoria, a po lewej stronie umieszczona została zamykana na zamek kieszeń (np. na telefon – mój srajfon 11 się mieści, jakiś wielkolud już pewnie nie).

  • 7L pojemności całkowitej
  • 2 bidony Quick Stow Flask (każdy po 500ml)
  • odblaski
  • zamykana kieszeń na telefon
  • dodatkowe wyżej umieszczone kieszenie na flaski
  • miejsce na kije trekkingowe
  • luźne, otwarte kieszenie
  • gwizdek

Pijcie z tego wszyscy

W swoim wyposażeniu posiada dwa bidony Quick Stow Flask o pojemności 500 ml. Dodatkowo można dołożyć do nich albo zamienić je na bukłak CRUX o pojemności 1,5 i mamy ma stały dostęp do wodopoju nawet na bardzo długich wybieganiach. Ja sobie właśnie taki dokupiłam dodatkowo i stosuję zamiennie, wedle potrzeb. Mogłabym o tych flaskach i o tym bukłaku pisać wiersze, gdybym potrafiła. Serio, to najwygodniejsze flaski, jakie miałam. Można myć w zmywarce, mają duży otwór do sypania izo i nie musimy potem sprzątać połowy kuchni i mają blokadę przepływu, dzięki czemu można je wrzucić do auta czy torby, nie martwiąc się o rozlany płyn. Dodatkowo zapomnijcie o koszmarku śmierdzących flasków – wykonany został z materiałów pozbawionych szkodliwych substancji typu BPA/BPF/BPS, w związku z czym nie pochłania zapachów ani smaków.

Dobijmy do brzegu

Podsumowując, kamizelka jest ładna, wygodna i mieści absolutnie wszystko, co jest potrzebne, mimo iż nie wygląda na tak pojemną na pierwszy rzut oka. Pan Munż też się przerzucił na Camelbak – ma trochę większy model, bardziej plecakowy i też jest mega zadowolony. Zresztą, ja również testowałam jego Camelbak Ultra 10 Vest. Zdecydowanie oba modele dostają ode mnie wysokie noty, bynajmniej nie tylko za styl.

#skrzatpoleca

Psssss… na hasło PRESPON20 macie 25% zniżki w sklepie sportmix.pl i kupicie wszystkie produkty Camelbak takiej.